Przejdź do głównej treści
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

Opowieść O Dobru, Odwadze I Małych Gestach

Mądre, prawdziwe docenienie potrafi otworzyć więcej drzwi niż krytyka, nawet ta najlepiej ubrana w słowa. Czasem jedno dobre zdanie, wypowiedziane we właściwym momencie, zostaje z kimś na dłużej niż cały dzień rozmów.

Niedzielne Przemyślenia – Opowieść O Dobru, Odwadze I Małych Gestach

Niedziela ma w sobie coś, czego nie da się do końca nazwać. Jest ciszej, wolniej, jakby świat na moment przestawał nas poganiać. Kawa smakuje inaczej, światło wpada przez okno łagodniej, a my – choć na chwilę – mamy przestrzeń, żeby pobyć sami ze sobą.

Lubię ten moment między „już” a „jeszcze nie”. Między tym, co było w tym tygodniu, a tym, co dopiero nadejdzie. To dobra chwila, żeby zapytać siebie: jak się dziś naprawdę mam? Nie jak wypada odpowiedzieć, ale jak jest w środku.

Jest taki fragment z „Rozmyślań” Marka Aureliusza, do którego często wracam:

„Gdzie tylko możesz, bądź dobry. A możesz zawsze.” – Marek Aureliusz

To jedno zdanie ma w sobie więcej siły, niż się na pierwszy rzut oka wydaje. Bo ono nie zostawia nam wymówek. Nie mówi: bądź dobry, kiedy inni są mili. Nie mówi: bądź dobry, kiedy masz na to nastrój. Mówi po prostu: zawsze.

I nie chodzi o bycie naiwnym czy pozwalanie, żeby inni nas ranili. Chodzi o to, kim my sami chcemy być, niezależnie od okoliczności. O wybór, który robimy w środku, zanim jeszcze zareagujemy na to, co dzieje się na zewnątrz.

Jest jeszcze jedna myśl, która pięknie z tym współgra. Dale Carnegie w książce „Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi” pisał, że:

„Szczera pochwała i uznanie są dla ludzi tym, czym słońce dla kwiatów.”

Mądre, prawdziwe docenienie potrafi otworzyć więcej drzwi niż krytyka, nawet ta najlepiej ubrana w słowa. Czasem jedno dobre zdanie, wypowiedziane we właściwym momencie, zostaje z kimś na dłużej niż cały dzień rozmów.

To też jest forma bycia dobrym. Uważność na drugiego człowieka. Zauważenie wysiłku, intencji, małych rzeczy, które łatwo przeoczyć.

Jeśli się nad tym zastanowić, bycie dobrym to nie jest coś, co po prostu „się ma”. To coś, do czego się dochodzi. Codziennie od nowa.

Na koniec małe zadanie na dziś: zrób jeden dobry gest. Świadomie. I zobacz, co się z tym stanie – w Tobie i w kimś obok.

A skoro to niedziela, pomyśl też o tym, w czym wychodzisz w nowy tydzień. Nie tylko w sensie ubrania, ale tego, co „zakładasz” w środku: czy będzie to zbroja zmęczenia, czy może lekkość i odrobina ciekawości.

Czasem styl zaczyna się nie w szafie, ale w sercu.

Spokojnej niedzieli.

Pozdrawiam,

Aga P.

Komentarze do wpisu (0)

Napisz komentarz